Jorn Lier Horst Nocny człowiek
![]() |
| źródło obrazka |
Czwarty tom serii o norweskim policjancie Wiliamie Wistingu. Tym
razem akcja rozpoczyna się od sceny, rozgrywającej się w szarym, mglistym
poranku, kiedy to pracownica księgarni zmierza do swojego miejsca pracy i
natyka się na makabryczne znalezisko. Nieznana nikomu ofiara, brak śladów
mogących naprowadzić śledczych na jakikolwiek trop. Na pierwszy rzut oka sprawa
wydaje się nie do rozwiązania.
Tym razem śledztwo zaprowadzi Wistinga w egzotyczne dla niego
rejony. Obok, jak zwykle, pojawia się postać Line, córki-dziennikarki, która
przyjeżdża do miasteczka w związku z inną tajemniczą sprawą.
Ponieważ w Polsce książki z tej serii ukazują się w dość losowej
kolejności, osoby, które czytają je, tak jak się pojawiają na rynku (to akurat
mój przypadek) mogą mieć dość dziwne odczucia. Wątki, których zakończenie się
zna - dotyczy to oczywiście głównie osobistych historii postaci, a nie
prowadzonych śledztw - tu się dopiero zawiązują.
Autor, co wielokrotnie się podkreśla, jest byłym policjantem, i to
w jego książkach widać. Akcja toczy się dość niespiesznie, policjanci są ludźmi
z różnymi słabościami i predyspozycjami, śledztwo to w dużej mierze rozmowy w
sali konferencyjnej, a nie szalone pościgi i strzelaniny. Nie ma tu też epatowania
okrucieństwem, krwawych opisów i sadystycznych wizji. Dodatkowym atutem jest
świetny portret społeczny. Kolejne sprawy, śledztwa, historie rysują portret
pewnych szerszych problemów społecznych i zachodzących zmian.
Dla mnie cała seria jest jedną z bardziej przeze mnie lubianych
wśród tzw. skandynawskich kryminałów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz