sobota, 10 stycznia 2015

Lód nad głową


Piotr Głuchowski Lód nad głową

źródło obrazka

Polityczny thriller w polskich realiach  i w amerykańskim tempie – tak najkrócej można by podsumować treść tej książki.
Polską jako koalicjant rządzi marginalna dotąd skrajnie liberalna partia. Wywodzący się  jej szeregów minister sprawiedliwości chce wprowadzić specustawę znoszącą wiele ograniczeń, m.in. w sprawie dostępu do aborcji, zwiększenia praw palaczy marihuany,  małżeństw homoseksualnych oraz eutanazji.
W kraju oczywiście podniosły się grzmiące głosy sprzeciwu, a na organizowanym przez rząd spotkaniu ministra z przedstawicielami sądów i prokuratur dochodzi do zamachu. Ginie minister, zamordowane zostają osoby uczestniczące w spotkaniu, a podczas policyjnej obławy zastrzelony zostaje zamachowiec. Do aktu terroru przyznaje się skrajnie nacjonalistyczna organizacja pod nazwą Jedyni Synowie Polski, która już wcześniej wysyłała groźby. Sprawą interesują się wszyscy, media ogarnia szaleństwo.
W ramach studenckiego ćwiczenia redaktor Robert Pruski zleca swojemu studentowi przygotować analizę dostępnych materiałów. Paweł Domaradzki ambitnie podchodzi do zadania, w napisaniu artykułu pomaga mu również jego dziewczyna Maja Szalawska – i to ona dostrzega pewne niepokojące, lecz logiczne powiązania. Kto tak naprawdę był celem zamachu? Kto był jego organizatorem? Czy za tak przeprowadzoną akcją może stać pojedynczy człowiek czy nawet niewiele znacząca organizacja? Wokół bohaterów robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Akcja zatacza coraz szersze kręgi, spisek sięga samych szczytów władzy, a w grę wchodzą ogromne pieniądze.
Wciągająca, logiczna fabuła. Nietuzinkowi bohaterowie i pędząca akcja są niewątpliwie dużymi atutami tej książki. Czyta się szybko, autor świetnie operuje językiem, umiejętnie budując napięcie i konstruując pełnokrwistych bohaterów. Polecam.