sobota, 1 grudnia 2018

Inicjały zbrodni

Sophie Hannah "Inicjały zbrodni"


Pierwszy z serii (wydanych dotąd trzech) tomów powieści kryminalnych, będących kontynuacją przygód Herculesa Poirota. „Inicjały zbrodni” (wróciłam do niej krótko po lekturze "Zagadki trzech czwartych", tak aby przypomnieć sobie pozostałe pomysły autorki).

Hercules, w kawiarni, w której jest stałym gościem, spotyka dziwnie zachowującą się, wyraźnie przerażoną kobietę. Proponuje jej pomoc, ale ona odmawia, do tego zaznaczając, że zasługuje na śmierć. Po tej dziwnej rozmowie wybiega w ciemność. W kawiarence wprawdzie obsługa ją kojarzy, ale poza tym, że pracuje dla jakiejś bogatej kobiety i że, jak ją osądzono „udaje lepszą niż jest” nikt nie potrafi o niej nic więcej powiedzieć.
Krótko po tym spotkaniu okazuje się, że w luksusowym hotelu, w trzech różnych pokojach znaleziono troje zamordowanych ludzi. Używając dość pokrętnej argumentacji, Poirot  dochodzi do wniosku, że te sprawy są powiązane.

Zaletą tej powieści na pewno jest atmosfera. Mamy historię dziejącą się w dużej mierze na angielskiej prowincji. W sielskich klimatach ukryte paskudne ludzkie charaktery, są niespodziewanie zerwane zaręczyny i tajemnicze wydarzenia z przeszłości, które wyłaniają się w toku prowadzonego dochodzenia. Śledczym ze Scotland Yardu, przyjacielem Poirota i jego towarzyszem jest Edward Catchpool, który pojawia się również w kolejnych częściach.

Motywacje i postępowanie momentami wydawały mi się nieco przerysowane, ale całość czyta się dobrze. Jeśli ktoś lubi klimaty tworzone przez A. Christie, tę książkę również powinien przeczytać z przyjemnością.