Wojciech Chmielarz Żmijowisko
![]() |
| źródło obrazka |
Autora znam z serii kryminałów o Jakubie Mortce (bardzo dobrych) i tylko dlatego skusiłam się na również na ten tytuł. Opisywany jest on jako thiller, za którym to gatunkiem nie przepadam.
Książkę kupiłam jako audiobook (czyta Mariusz Bonaszewski, nagranie trwa ok. 16 godzin), i na te 16 godzin przepadłam. Treść wciąga z miejsca. Mimo trudnej tematyki i wszechobecnej ciężkiej atmosfery naprawdę chce się wiedzieć, co będzie się dziać dalej.
Kilkoro znajomych ze
studiów, teraz już obarczonych rodzinami czy partnerami, postanawia spędzić
wspólnie wakacje w gospodarstwie agroturystycznym. Tu mamy pierwszą płaszczyznę
świata przedstawionego - interakcje między tymi tak różnymi osobami, ich
sympatie, antypatie, dawne urazy czy emocje. Taki obrazek obyczajowy. W czasie
wyjazdu dochodzi do tragedii. Znika córka jednej z uczestniczek wyjazdu (jako
że matka zaszła w ciążę bardzo młodo, jest ona najstarsza wśród obecnych dzieci
i towarzystwa szuka raczej wśród mieszkających na miejscu rówieśników).
Dziewczyna znika i nie wiadomo, co się z nią stało. Mija rok. Ojciec wraca do
Żmijowiska, aby ponowić poszukiwania.
Na miejscu jest widziany niechętnie. Miejscowi nie chcą przypominać nikomu, a zwłaszcza turystom, o tragedii, która kładzie się cieniem na interesach wszystkich, a najbardziej oczywiście gospodarzy agroturystyki, którzy mają swoje poważne problemy. Do tego dochodzi historia nowobogackiego biznesmena, który kupuje w tej miejscowości dom i widząc możliwość rozwinięcia kolejnego dochodowego przedsięwzięcia, dąży do realizacji swojego celu niemal po trupach. W tle historia znajomości jego zbuntowanej córki oraz syna gospodarzy agroturystyki (wydaje się inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które kilka lat temu wstrząsnęły Polską).
Na miejscu jest widziany niechętnie. Miejscowi nie chcą przypominać nikomu, a zwłaszcza turystom, o tragedii, która kładzie się cieniem na interesach wszystkich, a najbardziej oczywiście gospodarzy agroturystyki, którzy mają swoje poważne problemy. Do tego dochodzi historia nowobogackiego biznesmena, który kupuje w tej miejscowości dom i widząc możliwość rozwinięcia kolejnego dochodowego przedsięwzięcia, dąży do realizacji swojego celu niemal po trupach. W tle historia znajomości jego zbuntowanej córki oraz syna gospodarzy agroturystyki (wydaje się inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które kilka lat temu wstrząsnęły Polską).
Akcja prowadzona jest nielinearnie. Wydarzenia z okresu wakacji
przeplatają się z okresem ponownego przyjazdu ojca do Żmijowiska, a całość
uzupełniona jest obrazami z przeszłości jeszcze dalszej, okresu studiów grupy,
dzieciństwa zaginionej dziewczyny i małżeństwa jej rodziców. Obok mamy historię
właścicieli agroturystyki, która też kryje niejedną tajemnicę. Pod koniec te
czasowe płaszczyzny się zbiegają i akcja zaczyna toczyć się jednym torem.
Żmijowisko to świetnie opowiedziana historia, ciężka od emocji.
Tych targających dorosłymi, związanymi z codziennym życiem i takimi problemami,
pracą, obowiązkami, poczuciem uciekającego czasu. Tych szarpiących
nastolatkami, związanymi z ich dorastaniem, pierwszymi doświadczeniami z
seksem, próbami znalezienia własnej tożsamości oraz akceptacji. Akcja tempa
nabiera na koniec, ale dzięki takiemu sposobowi prowadzenia narracji czytelnik
nie ma możliwości poczuć się znużony czy znudzony, a bohaterowie (a przynajmniej
większość z nich) zostaje w głowie na dłużej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz