Joe Alex „Jesteś tylko diabłem”
![]() |
| źródło obrazka |
Joe Alex to pseudonim literacki Macieja Słomczyńskiego
(1920-1998). Tłumacza, autora powieści kryminalnych, przygodowych, scenariuszy
filmowych, sztuk telewizyjnych, audycji radiowych (źródło).
„Jesteś tylko diabłem” to trzecia z kolei odsłona przygód pisarza
powieści kryminalnych, a przy okazji detektywa, współpracownika Scotland Yardu (tu cenionego i docenianego przez pracowników wymiaru sprawiedliwości),
„najwybitniejszego umysłu kryminologicznego swoich czasów”, jak bohater został
kilkakrotnie określony w książce.
Fabuła rozpoczyna się, gdy do Joe Alexa zgłasza się bardzo znany
przedstawiciel angielskiej palestry z prośbą o zbadanie śmierci jego
narzeczonej. Kobieta po śmierci męża wróciła do rodzinnej posiadłości, odżyła
stara miłość między nią a mecenasem, zaręczyli się, a pewnego dnia znaleziono ją martwą. Śledztwo zamknięto z werdyktem o
samobójstwie, ale stary prawnik nie to nie wierzy. Na dodatek wśród różnych
śladów wokół tej sprawy można znaleźć kilka, które trudno wyjaśnić racjonalnie,
a nad rodziną krąży stara, kilkusetletnia klątwa, która jest związana z
procesami czarownic, jakie odbywały się w tej miejscowości.
Powieść klimatem przypomina klasyczne, angielskie kryminały,
nierozerwalnie związane z nazwiskiem Agathy Christie. Całość już jednak nieco
trąci myszką i w sposobie pisania, i tworzenia postaci, i ogólnej atmosfery.
Główny bohater to były pilot, który brał udział w działaniach wojennych, po wojnie majątku dorobił się jako autor kryminałów. Nosi takie samo nazwisko jak pseudonim, pod którym wydano powieść - Joe Alex. Jest on nieco narcystyczny, bardzo zamożny (dzięki swoim
powieściom kryminalnym, których serdecznie nie znosi - dziś majątku i to w miarę szybko dorobiłby się raczej w branży IT), do tego straszliwie
przegadany (wręcz lubujący się w długaśnych przemowach).
Generalnie całość
czyta się przyjemnie. Zagadka, nasycona elementami metafizycznymi (zagadnienie
diabła pojawia się bardzo często, choć sam Alex od początku traktuje tę postać
jako pewien symbol).
Sądzę, że książka powinna się podobać tym czytelnikom, którzy
lubią opowieści, których tłem jest angielska prowincja, z przedstawicielami
różnych klas społecznych, ale generalnie bohaterami są ludzie bogaci, którzy
nie muszą martwić się o przyziemne, codzienne sprawy. Pamiętać jednak należy, że mentalność tych bohaterów do dzisiejszych czasów i sposobu myślenia nie za bardzo już
przystaje i nie można ich oceniać dzisiejszymi kryteriami (choć namiętności czy słabości ludzkie nie zmieniły się wcale). Moim zdaniem przy czytaniu należy wziąć poprawkę na to, kiedy książka była
tworzona. I mieć cierpliwość do postaci, które kochają
kwieciste przemowy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz